Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 24 lipca 2012
środa, 13 czerwca 2012
Królewska Godność
Kimże jestem Panie? kruchym stworzeniem
rośliną polną, której czas jest nieznany
tylko więdnie i usycha
nagie są moje winy przed obliczem Twoim Panie
pamiętam jak przechodziłeś koło mnie
i zobaczyłeś mój wstyd
wtem wiedziałam że nadszedł mój czas, czas miłości
i obmyłeś mój grzech, dałeś szaty nowe
pomazałeś olejkiem
i zawarłam przymierze z Tobą
Bogiem Abrahama, Izaaka, Jakuba
i stałam się Twoją, Panie!
rzekłeś do mnie: córką moją jesteś
dziś cię zrodziłem
wtem przyodziewam się w szatę Twojej chwały
dajesz mi zawój radości i delikatność
stwarzasz we mnie serce nowe
i wypełniasz je Swoim Słowem
zdobię się złotem i srebrem, nie tym
który świat widzi lecz niewidzialnym, wiecznym
zastawiasz przede mną stół
gdzie wieczerzę z Tobą Jezu
i dostąpiam królewskiej godności.
rośliną polną, której czas jest nieznany
tylko więdnie i usycha
nagie są moje winy przed obliczem Twoim Panie
pamiętam jak przechodziłeś koło mnie
i zobaczyłeś mój wstyd
wtem wiedziałam że nadszedł mój czas, czas miłości
i obmyłeś mój grzech, dałeś szaty nowe
pomazałeś olejkiem
i zawarłam przymierze z Tobą
Bogiem Abrahama, Izaaka, Jakuba
i stałam się Twoją, Panie!
rzekłeś do mnie: córką moją jesteś
dziś cię zrodziłem
wtem przyodziewam się w szatę Twojej chwały
dajesz mi zawój radości i delikatność
stwarzasz we mnie serce nowe
i wypełniasz je Swoim Słowem
zdobię się złotem i srebrem, nie tym
który świat widzi lecz niewidzialnym, wiecznym
zastawiasz przede mną stół
gdzie wieczerzę z Tobą Jezu
i dostąpiam królewskiej godności.
sobota, 17 marca 2012
List do "Chrześcijanina"
a ja ci mówię, nigdy więcej!
nigdy więcej kontroli!
nigdy nie daj się ustawiac
jak marionetka
nie pozwól się zmanipulowac
nawet za cenę odrzucenia
dla kogo walczysz?
dla Boga czy ludzi?
jesteś w Chrystusie
wolnym człowiekiem
nie daj się zniewolic
pięknymi słowami
odpowiadam, to moje życie!
ale nie poddam się broni złego
Bóg wrzechmogący, który nas stworzył
przy Nim jesteśmy jak proch, marni
On dał nam wolną wolę
jakże ty, człowieku
możesz bawic się w Boga
kontrolując życie ludzi
jak to jest kiedy pomagasz
lecz kiedy wybierasz
łapią cię za rękę, mówiąc
potrzebujesz kontroli
i czarują pięknymi wyznaniami
ale teraz należę do siebie
i zobaczyłam zgniliznę twej duszy
która cię niszczy
wierz w swój humanizm
ale nie skrzywiaj ewangelii
możesz byc pastorem, prezesem
kimkolwiek, tytuł nic ci nie da
nie masz prawa władzy nad innymi
nie baw się w Boga
bo możesz nie wiedziec
kiedy zostaniesz z Jego ust, wypluty!
nigdy więcej kontroli!
nigdy nie daj się ustawiac
jak marionetka
nie pozwól się zmanipulowac
nawet za cenę odrzucenia
dla kogo walczysz?
dla Boga czy ludzi?
jesteś w Chrystusie
wolnym człowiekiem
nie daj się zniewolic
pięknymi słowami
odpowiadam, to moje życie!
ale nie poddam się broni złego
Bóg wrzechmogący, który nas stworzył
przy Nim jesteśmy jak proch, marni
On dał nam wolną wolę
jakże ty, człowieku
możesz bawic się w Boga
kontrolując życie ludzi
jak to jest kiedy pomagasz
lecz kiedy wybierasz
łapią cię za rękę, mówiąc
potrzebujesz kontroli
i czarują pięknymi wyznaniami
ale teraz należę do siebie
i zobaczyłam zgniliznę twej duszy
która cię niszczy
wierz w swój humanizm
ale nie skrzywiaj ewangelii
możesz byc pastorem, prezesem
kimkolwiek, tytuł nic ci nie da
nie masz prawa władzy nad innymi
nie baw się w Boga
bo możesz nie wiedziec
kiedy zostaniesz z Jego ust, wypluty!
wtorek, 13 marca 2012
Światłosc która zgasła
światłosc świata, gdzie się podziałaś!?
nigdzie nie mogę zobaczyc
w parkach, przy fontannach
ani na rogach ulic
gdzie są twoje transparenty z napisem
"Jezus Chrystus jest moim Królem"
nie słyszę dźwięku gitar ani instrumentów
które głoszą Chwałę i Obecnosc Boga
tysiące, miliony zagubionych dusz, wołają !
nie słyszysz ich krzyku!?
przechodzę koło murowanego budynku
zaglądam do środka i patrzę
krzesła poustawiane w rzędach
transparenty leżą z boku na stoliku
a instrumenty odłożone
każde na swoje miejsce
wszystko schludnie, poukładane
wygląda jak na wystawie, schowane
nikogo tam nie było
światłosc świata została przykryta
pod korcem i zgasła
a sól ziemi, zwietrzała
gdzie jest twoja światłosc?
dlaczego siedzisz i nic nie robisz
wokoło ciebie miliony dusz umiera
czyżby komfort posiadania
pięknego murowanego budynku
był tylko twoim jednymy celem o który dbasz?
mówisz że się boisz
że musisz byc gotowy
posiąsc dary Ducha Świętego i Owoce
a Jezus Chrystus mówi:
idzcie i głoście wszelkiemu stworzeniu
i nie martwcie się o to, co i jak macie mówic
albowiem Ja przez Ducha Świętego
powiem wam co macie mówic
Spójrzcie na Mnie
Ja, Jezus Chrystus jestem źródłem.
sól ziemi, gdzie jesteś!?
nigdzie ciebie nie widzęnigdzie nie mogę zobaczyc
w parkach, przy fontannach
ani na rogach ulic
gdzie są twoje transparenty z napisem
"Jezus Chrystus jest moim Królem"
nie słyszę dźwięku gitar ani instrumentów
które głoszą Chwałę i Obecnosc Boga
tysiące, miliony zagubionych dusz, wołają !
nie słyszysz ich krzyku!?
przechodzę koło murowanego budynku
zaglądam do środka i patrzę
krzesła poustawiane w rzędach
transparenty leżą z boku na stoliku
a instrumenty odłożone
każde na swoje miejsce
wszystko schludnie, poukładane
wygląda jak na wystawie, schowane
nikogo tam nie było
światłosc świata została przykryta
pod korcem i zgasła
a sól ziemi, zwietrzała
gdzie jest twoja światłosc?
dlaczego siedzisz i nic nie robisz
wokoło ciebie miliony dusz umiera
czyżby komfort posiadania
pięknego murowanego budynku
był tylko twoim jednymy celem o który dbasz?
mówisz że się boisz
że musisz byc gotowy
posiąsc dary Ducha Świętego i Owoce
a Jezus Chrystus mówi:
idzcie i głoście wszelkiemu stworzeniu
i nie martwcie się o to, co i jak macie mówic
albowiem Ja przez Ducha Świętego
powiem wam co macie mówic
Spójrzcie na Mnie
Ja, Jezus Chrystus jestem źródłem.
sobota, 18 lutego 2012
D.P + M.P
"Jesteś jak delikatny szum wody - pokochałem twą duszę...
Uspokajasz mnie, dajesz siłe, dziękuje że jesteś...
Całuję ziemię po której stąpasz...moja najmilsza.
Jesteś jak Anioł - delikatna...
Śpij kochana, śnij o Bogu.
Niech Jezus Ciebie utuli, wzmocni i uzdrowi...
Moje serduszko kochane.
Spójrz na tego nędzarza, zatrzymaj się choc na chwilkę
i naucz go kochac..."
D.P
Uspokajasz mnie, dajesz siłe, dziękuje że jesteś...
Całuję ziemię po której stąpasz...moja najmilsza.
Jesteś jak Anioł - delikatna...
Śpij kochana, śnij o Bogu.
Niech Jezus Ciebie utuli, wzmocni i uzdrowi...
Moje serduszko kochane.
Spójrz na tego nędzarza, zatrzymaj się choc na chwilkę
i naucz go kochac..."
D.P
niedziela, 22 stycznia 2012
Do pierwszej miłości
Oto stawiam przed sobą
Twoje oblicze Panie Jezu
do początku
do ogrodu eden
niech moje serce na nowo
lgnie do Ciebie
ku Ojcowskiemu sercu
Zwracam swój wzrok na Chrystusa
do poczatku
do nowego stworzenia
bo w Jego obecności
jest miejsce wytchnienia
miejsce mego odpocznienia
I do Ciebie Panie
chcę wracac wciąż
do mej pierwszej miłości.
Twoje oblicze Panie Jezu
do początku
do ogrodu eden
niech moje serce na nowo
lgnie do Ciebie
ku Ojcowskiemu sercu
Zwracam swój wzrok na Chrystusa
do poczatku
do nowego stworzenia
bo w Jego obecności
jest miejsce wytchnienia
miejsce mego odpocznienia
I do Ciebie Panie
chcę wracac wciąż
do mej pierwszej miłości.
wtorek, 10 stycznia 2012
JEŚLI
"Kochaj przeze mnie, miłości Boża.
Pragnę byc niby czyste powietrze,
Które oddaje pelnię kolorów,
Samo jak gdyby nieobecne.
Mocy miłości Bożej,
Serca Bożego głębio,
Miłości, która nie zawodzisz, tryśnij,
Zalej ten świat swoją pełnią".
Amy Carmichael
czwartek, 29 grudnia 2011
Wieczność
Głęboko wzdycham
słowem jest tylko westchnienie
gdy czuję wzrok mojego Zbawiciela
nieustannie patrzy,
obserwuje
i poznałam co to jest Boży dotyk
i nic nas nie rozdzieli
śmierć jest początkiem czegoś nowego.
słowem jest tylko westchnienie
gdy czuję wzrok mojego Zbawiciela
nieustannie patrzy,
obserwuje
i poznałam co to jest Boży dotyk
i nic nas nie rozdzieli
śmierć jest początkiem czegoś nowego.
sobota, 24 grudnia 2011
Night
Pośród ciemności nocy i w ciszy
co w szepcie rozdziera mrok
Siedziałam ja i Ty, którego pokochałam
I tylko wody szum
I lekki szelest drzew, świadkami byli nam
Noc tak cicha, że prawie słychac było
delikatny szept rozkwitających róż
srebrzysty śmiech stokrotek
szmer trawy, a w oddali cichutki wiatru śpiew
W powietrzu czuc miłości żar i bicie serc
czuc wzajemną obecnosc w powiewie błękitnego oceanu
gdzie czasem się wzruszamy i śmiejemy się szczerze
Nie liczyliśmy godzin i każdy dzień zamykaliśmy
wieczornym pocałunkiem, a jasne promienie księżyca
zdawały się otaczac nas pieszczotą swych ramion
gdzie w płomieniu pamiętnych chwil
zamykamy pokornie oczy.
co w szepcie rozdziera mrok
Siedziałam ja i Ty, którego pokochałam
I tylko wody szum
I lekki szelest drzew, świadkami byli nam
Noc tak cicha, że prawie słychac było
delikatny szept rozkwitających róż
srebrzysty śmiech stokrotek
szmer trawy, a w oddali cichutki wiatru śpiew
W powietrzu czuc miłości żar i bicie serc
czuc wzajemną obecnosc w powiewie błękitnego oceanu
gdzie czasem się wzruszamy i śmiejemy się szczerze
Nie liczyliśmy godzin i każdy dzień zamykaliśmy
wieczornym pocałunkiem, a jasne promienie księżyca
zdawały się otaczac nas pieszczotą swych ramion
gdzie w płomieniu pamiętnych chwil
zamykamy pokornie oczy.
sobota, 12 listopada 2011
Wizja Panny Młodej - Wizja Kościoła
Ale ja postaram się przedstawic inny obraz
gdzie wyniesione wzgórza malują pejzaż
nowe w nieznanym
tam znajduje się wiosenny staw
gdzie pulsk delikatnych fal zdaje się
nieziemską symfonią.
Stała panna młoda, oblubienica Pana
jak kwiat wspaniały, ciesząca każde spojrzenie
a nad nią przelatywały srebrzyste mewy
Na horyzoncie przesuwały się cichutko chmury
i łagodny wietrzyk wyśpiewywał w liściach drzew
monotonną pieśń
Stała panna młoda na ślubnym kobiercu
zatopiona w dawnych myślach o dziecięcych marzeniach
Gdzie odnalazła przeznaczenie?
Oblubieniec, Pan, tylko Jego głos, potężny
urzekający jej duszę swą wspaniałą harmonią
Wtem wyciągła doń ręce
oczy jej błyszczały światłem Pana
jest ozdobą Jego chwały, odblaskiem Jego istoty
ona należy do Niego, na zawsze
i nic nie zmieni tego faktu
Cokolwiek życie mogło jej jeszcze przyniesc
łzy i doświadczenia
upadki i prześladowania
On trzyma jej szczęście w swych dłoniach
teraz bez obaw spogląda w przyszłosc
to jej przeznaczenie a tym samym, obraz mój
stał się arcydziełem.
gdzie wyniesione wzgórza malują pejzaż
nowe w nieznanym
tam znajduje się wiosenny staw
gdzie pulsk delikatnych fal zdaje się
nieziemską symfonią.
Stała panna młoda, oblubienica Pana
jak kwiat wspaniały, ciesząca każde spojrzenie
a nad nią przelatywały srebrzyste mewy
Na horyzoncie przesuwały się cichutko chmury
i łagodny wietrzyk wyśpiewywał w liściach drzew
monotonną pieśń
Stała panna młoda na ślubnym kobiercu
zatopiona w dawnych myślach o dziecięcych marzeniach
Gdzie odnalazła przeznaczenie?
Oblubieniec, Pan, tylko Jego głos, potężny
urzekający jej duszę swą wspaniałą harmonią
Wtem wyciągła doń ręce
oczy jej błyszczały światłem Pana
jest ozdobą Jego chwały, odblaskiem Jego istoty
ona należy do Niego, na zawsze
i nic nie zmieni tego faktu
Cokolwiek życie mogło jej jeszcze przyniesc
łzy i doświadczenia
upadki i prześladowania
On trzyma jej szczęście w swych dłoniach
teraz bez obaw spogląda w przyszłosc
to jej przeznaczenie a tym samym, obraz mój
stał się arcydziełem.
sobota, 22 października 2011
Labirynt
w labirincie myśli i sterty emocji
w trybie szybkim, stoję w miejscu
Gdzie jest ten cichy szept?
Czy ktoś obroni mnie ode mnie samej?
Kto postawi straż na mych ustach?
Kto unormuje ton serca
uspokoi i ukołysze
Ile trzeba wylac łez i smutku ciężar zniesc
by zobaczyc ten jedyny cel?
STOP !
Zawróc na ścieżkę życia
do JEZUSA
za JEZUSEM idź.
w trybie szybkim, stoję w miejscu
Gdzie jest ten cichy szept?
Czy ktoś obroni mnie ode mnie samej?
Kto postawi straż na mych ustach?
Kto unormuje ton serca
uspokoi i ukołysze
Ile trzeba wylac łez i smutku ciężar zniesc
by zobaczyc ten jedyny cel?
STOP !
Zawróc na ścieżkę życia
do JEZUSA
za JEZUSEM idź.
niedziela, 18 września 2011
Jeden Świat, Jeden dom, Jedno serce
Spójrzcie w niebo
jak nad wierzchołkami jodeł
zawisły koronki zaróżowionych chmurek
na wiosenne łąki zalane białymi astrami
na lasy, które przemawiają do nas w swej harmonii
to nasz świat, jeden świat
Spójrz na rodzinny dom
ściany, które były wiernymi
towarzyszami dzieciństwa
to właśnie niezastąpiony dom, jeden dom
Spójrz wewnątrz siebie
na jedno serce, jedno bicie, które daje życie.
wiersz otrzymał 3 miejsce za udział w konkursie "Jeden Świat, Jeden dom, Jedno serce"
z okazji Światowego Dnia Serca 18.09.2011
jak nad wierzchołkami jodeł
zawisły koronki zaróżowionych chmurek
na wiosenne łąki zalane białymi astrami
na lasy, które przemawiają do nas w swej harmonii
to nasz świat, jeden świat
Spójrz na rodzinny dom
ściany, które były wiernymi
towarzyszami dzieciństwa
to właśnie niezastąpiony dom, jeden dom
Spójrz wewnątrz siebie
na jedno serce, jedno bicie, które daje życie.
wiersz otrzymał 3 miejsce za udział w konkursie "Jeden Świat, Jeden dom, Jedno serce"
z okazji Światowego Dnia Serca 18.09.2011
piątek, 15 lipca 2011
Moja przestrzeń
wszystko stoi w miejscu
kiedy pochłaniasz mnie
swą obecnością mój Zbawicielu
gdy zamknąłeś w swych dłoniach czas
i zasłona rozdarta została
koniec !
krew została przelana
teraz Panie jesteś tak blisko
w środku mnie
nie w murach Światyni
w mojej przestrzeni
z Tobą Jezu jestem !
i stąpam po chmurach
tam gdzie nie sięga ludzki wzrok
gdzie drzewa nie zawsze są zielone
a niebo nie często błękitne
tam gdzie mieszka Twoja chwała Panie
szczęście które odnajduję w Twoich ramionach
kiedy pochłaniasz mnie
swą obecnością mój Zbawicielu
gdy zamknąłeś w swych dłoniach czas
i zasłona rozdarta została
koniec !
krew została przelana
teraz Panie jesteś tak blisko
w środku mnie
nie w murach Światyni
w mojej przestrzeni
z Tobą Jezu jestem !
i stąpam po chmurach
tam gdzie nie sięga ludzki wzrok
gdzie drzewa nie zawsze są zielone
a niebo nie często błękitne
tam gdzie mieszka Twoja chwała Panie
szczęście które odnajduję w Twoich ramionach
czwartek, 19 maja 2011
Maski
maski hipokryzji
i miliony znanych dusz
razem przebywają
przy stole zasiadają
piękne uśmiechy
co kradną nadzieję
byc może czułe słowa
lecz i te zwodnicze
niczym dwa światła
jadno ma prawdy oblicze
wołam !
Panie wybaw dzieci swe
wybaw od zgubnych dróg
od zgubnych słów
niech zadrżą serca w bojaźni przed Tobą
i miliony znanych dusz
razem przebywają
przy stole zasiadają
piękne uśmiechy
co kradną nadzieję
byc może czułe słowa
lecz i te zwodnicze
niczym dwa światła
jadno ma prawdy oblicze
wołam !
Panie wybaw dzieci swe
wybaw od zgubnych dróg
od zgubnych słów
niech zadrżą serca w bojaźni przed Tobą
środa, 11 maja 2011
Mogę wszystko
W Tobie mogę powiedzieć to
czego bym nie powiedziała
w Tobie zrobię to
czego bym nie zrobiła
bo w Tobie moja siła
czego bym nie zrobiła
bo w Tobie moja siła
w Tobie Jezu nie boję się jutra
bo badasz każdy mój krok
każdą mą myśl, każde me słowo
stój na straży mojego serca
w Tobie bezpieczna jestem
i nie boję się niczego.
poniedziałek, 25 kwietnia 2011
Mój dzień
Na granicy świtu spoczywa tam, mój dzień
wzniosły, wspaniały
został objawiony mi niczym ogromna czara błogosławieństwa
i czuję jak rozbrzmiewa pieśnią
a kwieciem rozsiewa dookoła swą woń
gdzie przed oczyma snują się najrozmaitsze wizje i sny
kocham Twój wiatr
w melodii jego brzmi nadzieja i radość
którą unosi ponad mnie
którą unosi ponad mnie
jak chwila tchnie świeżością nowo narodzonej
a przy tym każda wnosi z sobą coś innego.
niedziela, 17 kwietnia 2011
Kwietniowe deszcze
Spędźmy wspólnie jutrzejsze popołudnie i wieczór
odwiedzimy wszystkie cienie przyszłości położone w jednym kierunku
będziemy spacerować przez wiosenne pola
i porośnięte paprociami lasy
i porośnięte paprociami lasy
znajdziemy kwietniowe deszcze
naszą radość i łzy
nasze szepty i melodie
drobinki z których składa się życie
zajrzymy do ukochanych zakątków
i odszukamy naszą miłość
i odszukamy naszą miłość
zobaczymy dawne marzenia odbite w czystych wodach
gdzie znów odzywają się w jego milczeniu
gdzie znów odzywają się w jego milczeniu
zamkniemy w swych dłoniach
wieczorną ciszę życia codziennego
wieczorną ciszę życia codziennego
i staniemy się kolorami tego innego.
poniedziałek, 28 marca 2011
Będę
Rozwieszę prawdę na drzewie miłości
i zobaczę gdzie ukrywa się wschód
wirujące w powietrzu melodie rozsypię na tysiące gwiazd i zobaczę gdzie ukrywa się wschód
zbuduję łódź z żaglem wylepionym słowami żeby dopłynąć tam
gdzie szczęściem się oddycha
będę chodziła na spacery i cieszyła się zielonym krajobrazem
gdzie szczęściem się oddycha
będę chodziła na spacery i cieszyła się zielonym krajobrazem
o zmierzchu będę marzyła przy zwierciadle dusz
wypłynę w głąb lśniących wód
wypłynę w głąb lśniących wód
będę zbierała dzwonki w świerkowym lesie
i odnajdę poziomkowe polany na pastwiskach
razem ze świetlikami zatańczę gdzie łabędzi śpiew
i odnajdę poziomkowe polany na pastwiskach
razem ze świetlikami zatańczę gdzie łabędzi śpiew
w koronie drzew ułożę mapę naszych serc
wieczorem pójdę do starego zapomnianego ogrodu
usiądę na kamiennych schodkach pod rozgwieżdżonym niebem
i posłucham jak morze układa się do snu.
wieczorem pójdę do starego zapomnianego ogrodu
usiądę na kamiennych schodkach pod rozgwieżdżonym niebem
i posłucham jak morze układa się do snu.
niedziela, 27 lutego 2011
W Jego dłoni
Idę gdy lekki powiew wiatru
głaszcze mnie po policzku
delikatnie rozwiewając włosy
a stopy dotykają miękkiego piasku
szum fal i ten Boży spokój
sprawiają że nic już nie ma dla mnie znaczenia
przed oczyma tylko Ty Panie,
który jako mój wierny przyjaciel i pocieszyciel
pomagasz mi przetrwać
każdą burzę w moim życiu
tylko miłość Twoja Jezu
utrzymuje mnie przy życiu
i tylko Ty jesteś jego sensem
jestem w Tobie a Ty we mnie
i każdego dnia dajesz mi nową nadzieję i radość
nie pozwól mi patrzeć na kogoś innego niż Ty
uchwyć mnie i trzymaj w swej dłoni na zawsze.
sobota, 12 lutego 2011
Nadchodzi Czas
wisi na włosku zegar życia
ziemia usycha
krwi niewinnej-głosy krzyk
Panie przyjdź !
czas bije na alarm
nie zamykaj oczu
gdy powietrze staje się trucizną
i tylko fałsz na ustach
w falach wzburzonych
palącym słońcu i śmiertelnej burzy
Pan przemawia-nadchodzi czas
gdy namaszczeni stają do boju
kiedy letni siedzą w wygodnych
fotelach
bo oto nadchodzi czas wyboru
życia lub śmierci
błogosławieństwa lub przekleństwa
czas kiedy trzeba oddac wszystko
ziemia usycha
krwi niewinnej-głosy krzyk
Panie przyjdź !
czas bije na alarm
nie zamykaj oczu
gdy powietrze staje się trucizną
i tylko fałsz na ustach
w falach wzburzonych
palącym słońcu i śmiertelnej burzy
Pan przemawia-nadchodzi czas
gdy namaszczeni stają do boju
kiedy letni siedzą w wygodnych
fotelach
bo oto nadchodzi czas wyboru
życia lub śmierci
błogosławieństwa lub przekleństwa
czas kiedy trzeba oddac wszystko
Subskrybuj:
Posty (Atom)



